• O serwisie
  • Trance
  • Scena
  • Forum
  • Kanal IRC
  • Kontakt
Global Trance


Poprzedni temat «» Następny temat
Dokąd zmierza Trance?
Autor Wiadomość
GTBOT
Redaktor


Wiek: 3
Dołączył: 473 dni temu
Skąd: Polska
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 12:46   Dokąd zmierza Trance?




Diagnoza przyszłości muzyki trance. Dokąd zmierza i gdzie może zaprowadzić jej obecny kształt oraz jak należy podejść do popularnych rankingów.
  Facebook.com YouTube.com SoundCloud.com
 
Lilek 


Dołączył: 968 dni temu
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 14:49   

Trudno się z autorem nie zgodzić, ale to już się robi troche nudne, każdy powtarza to samo w kółko, trans jaki obecnie jest każdy widzi. Miałem nadzieje, że ktoś napisze coś nowego, a tu utarte hasła wielokrotnie wcześniej powtarzane przez różnych ludzi. Zero polotu. A póki ten pop-trans będzie przyciągać nowych ludzi do tej muzyki, próżno szukać zmiany stylu najpopularniejszych Didżejotów. Gdyby wielu słuchaczy przestało tego słuchać i przerzuciło się na jakiś bardziej undergroundowy gatunek, Dje zaczeliby to grać.
Takie coś stało się ostatnio z minimalem, wystarczy popatrzyć na wspomniany ranking Resident Advisor i na to, co grają ludzie z jego czołowych miejsc.

PS Mógłby ktoś napisać kim jest autor artykułu?
_________________
Shamanic dance on Ayahuasca.
  Last.fm
 
Iv 
Moderator


Wiek: 24
Dołączyła: 1308 dni temu
Skąd: Sieradz
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 15:05   

Jest pod Artykułem imię i nazwisko :)
Mariusz Kochański
_________________
Podobno uważam się za najmądrzejszą :-)

 
  Last.fm MySpace.com Facebook.com YouTube.com
 
KAZO 
Administrator


Wiek: 23
Dołączył: 1336 dni temu
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 15:10   

Lilek napisał/a:
PS Mógłby ktoś napisać kim jest autor artykułu?

Z imienia i nazwiska podany jest autor pod artykułem :) Na forum znany jako Mariusz198507 :)
_________________
Doceń naszą pracę i jeśli coś kopiujesz podaj link do źródła i zachowaj autora.
 
  Last.fm MySpace.com Facebook.com YouTube.com SoundCloud.com
 
raptorecki 


Dołączył: 1051 dni temu
Skąd: Z ziemi
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 15:25   

Niestety, no offence, ale z tego tekstu nie wynika absolutnie nic. A już na pewno nie odpowiada na pytanie "dokąd zmierza Trance" (w ostatnim akapicie autor sam przyznaje, że nie wie).

Pozwolę sobie na nieco polemiki z autorem...

Cytat:
W takiej rzeczywistości nie ma miejsca na konstruktywność. Frazy typu „o gustach się nie rozmawia", bardziej przyprawiają mnie o nieprzyjemne dreszcze. Powtarzam to od dłuższego czasu i powtórzę to po raz kolejny: by móc użyć takiego zdania (używanie jego uważam jednak za totalny idiotyzm; skoro posiadamy gusta, to dlaczego nie mielibyśmy o nich rozmawiać?), najpierw trzeba posiadać owy gust.

Ja natomiast uwielbiam "muzycznych proroków", którzy uważają, że uzyskali prawo do oceniania kto ma jaki gust i (co wynika z powyższych zdań) czy w ogóle go ma. Autorowi proponuję zaakceptować fakt, że każdy słucha tego co mu się podoba. Do niektórych dociera muzyka mniej skomplikowana i mniej wymagająca prezentowana na Vivie - taka trafia w ich gust. I żadne tupanie ani nazywanie ich "idiotami" tutaj nie pomoże.

Cytat:
Ten kolei ukształtuje się dopiero po długotrwałym wgłębieniu się w różne aspekty dziedziny, wszelkie jej niuanse, jak i zapoznaniu się ze stroną opozycyjną.

Bzdura. Przeciętny odbiorca nie ma ochoty "długotrwale wgłębiać się w różne aspekty" (swoją drogą po polsku się chyba "zagłębia w coś" lub "zgłębia coś") tylko po prostu słucha muzyki którą lubi i która do niego trafia. Nie oszukujmy się - "zgłębiają" didżeje, dziennikarze muzyczni i pasjonaci.

Cytat:
Komercjalizacja Trance'u w głównej mierze ma negatywny wpływ na ten gatunek muzyki. Im częściej odbiorcy akceptują badziewie muzyczne, atakujące z każdej strony, a co gorsza, fascynują się takim, tym artyści będą w mniejszym stopniu nas zaskakiwać nowymi rozwiązaniami. Armin van Buuren swoją popularność zdobywał na tworzeniu utworów, które obecnie uważane są za bezgraniczne klasyki muzyki Trance. Ostatnie jego wyczyny zostawiają jednak głęboki niedosyt. Czyżby „mistrz" osiągnął już wszystkie swoje możliwości, czy może znalazł stado jeleni, których sprawnie wykorzystuje?

Rozumiem, że autor pisząc tutaj o "badziewiu muzycznym" w kontekście Armina ma na myśli album 'Imagine'. Powtórzę to co powtarzałem już wiele razy - jako typowy Trance faktycznie album nie spełnia wymagań, ale traktując go jako album popowy, moim zdaniem dostajemy solidny zestaw dobrze wyprodukowanych utworów, z utalentowanymi gościnnymi wokalami i całością wybijającą się wysoko ponad przeciętny pop. Błędem jest po prostu wciskanie każdego utworu Armina do szufladki "Trance" ze względu na samo jego nazwisko.

Cytat:
Przyszłość jest dla mnie niejasna.

Kolega wybaczy, ale skoro jest niejasna to po co się w ogóle brać za pisanie tekstu kiedy nie ma się konkretnego zdania na temat opisywanego problemu?

Cytat:
Pomysły się wyczerpują, a właściwie to już się wyczerpały, a nowych nie przybywa.

Owszem, pojawiają się nowe pomysły. Ciągle zdarza mi się słuchać utworu i pomyśleć "o kurde, jak fajnie rozwiązane jest X czy Y, nigdy czegoś takiego nie słyszałem". Dzięki programistom i pasjonatom pojawiają się też zupełnie nowe brzmienia o których kiedyś można było tylko pomarzyć (chociażby absolutnie genialna kopalnia pomysłów od geniuszy ze Spectrasonics o nazwie 'Omnisphere'). Zgodzę się jednak, że wartościowe utwory coraz ciężej wyłowić z natłoku zalewającego scenę badziewia.

Cytat:
czy lepsza jest komercja, mająca masę odbiorców, będąca na średnim poziomie, czy underground, napotykający trudności w dotarciu to szerszego grona, ale reprezentujący nierzadko szczytową formę?

Od undergroundu do komercji jest jakieś trzy tygodnie grania utworu w radio. Rozgraniczenie jakie zaproponował powyżej autor jest moim zdaniem trochę płytkie i nie rozpoznające, że problem jest dużo szerszy.

Ktoś do dyskusji dołączy?
_________________
Somebody was trying to tell me that CDs are better than vinyl because they don't
have any surface noise. I said, "Listen, mate, *life* has surface noise." John Peel
http://raptorek.com | http://myspace.com/raptorek | http://longestjourney.eu
 
 
Remus24 


Wiek: 23
Dołączył: 323 dni temu
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 15:28   

Świetny artykuł, mimo że ta kwestia była już poruszana wielokrotnie.
Tak jest, wielkie gwiazdy bawią się bardziej w headhunter'ów i wyszukują nowe talenty żeby wciągnąć ich do swoich wytwórni co niesie ze sobą większą lub mniejszą kasę w perspektywie czasu. W muzyce klubowej trzeba buntowników, nie przejmujących się konwenansami i nie powtarzających już istniejących schematów dla przykładu Schossow.
Wciągniecie trance'u do massmediów typu radio ESKA itp. i VIVA prowadzi do tego że każdy nowy utwór (a gdy do tego dochodzi tandetny teledysk z tańczącymi panienkami w bikini) spotyka się z wielkim entuzjazmem i przynosi wielką kasę producentom. Jak utwory dobrze się sprzedają w radiu lub tv to znaczy że to dopowiada ludziom, więc po co eksperymentować i szukać czegoś nowego?Szkoda że tak jest :confused:
Ale dzięki internetowi mamy możliwość żeby przerzucić się na coś bardziej underground'owego np. minimal lub poszukać inne transowe tracki nie ograniczając się do tylko "In and out of love" puszczanego w radiu.
  YouTube.com
 
Lilek 


Dołączył: 968 dni temu
Skąd: się tu wziąłem?
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 18:14   

Iv napisał/a:
Jest pod Artykułem imię i nazwisko :)
Mariusz Kochański


Widziałem. Pytałem dlatego, że nic mi to nie mówiło, a po wklepaniu w google też nic ciekawego nie wyskoczyło :D .

Nie mam nic do autora, ale artykuł wg mnie słaby. Jak już wpomniałem wcześniej absolutnie nic nie wniósł do tematu.
Cytat:
Mnie bardziej zastanawia taka rzecz: czy lepsza jest komercja, mająca masę odbiorców, będąca na średnim poziomie, czy underground, napotykający trudności w dotarciu to szerszego grona, ale reprezentujący nierzadko szczytową formę?

Wydaje mi się, że autor powinien raczej pisać o tym co go interesuje bardziej. Może wyszłoby z tego coś lepszego.
Licze, że moja krytyka zmobilizuje autora do napisania czegoś znacznie lepszego w przyszłości.

W wielu sprawach mam wspólne zdanie z Raptoreckim.

A co do samego transu i tego, gdzie zmierza nie wierze w to, że nie powstają dobre utwory, poprostu trudniej jest je znaleźć, bo trance jako gatunek poszerzył swoje horyzonty i łączy się go coraz częściej z innymi gatunkami jak np. ten nieszczęsny pop i ci najpopularniejsi tworzą masę takich danceowo-popowo-transowych hybryd, które się nie podobają wielu starszym słuchaczom. Przynajmniej chyba powoli mija moda na te kiczowate uplifty. Chociaż już nie wiem co gorsze.

Warto też wspomnieć tutaj o nowym stylu, który doczekał się już nazwy - neo-trance, który jest również hybrydą trance i minimalu(głównie label Border Community i ostatnia twórczość panów pod pseudonimami: James Holden, Gui Boratto, Booka Shade, czy też Moonbeam). Może to jest właśnie ta nowa droga.
Ostatnio zmieniony przez Lilek Wto 17 Lis, 09 19:47, w całości zmieniany 1 raz  
  Last.fm
 
emkus 


Wiek: 20
Dołączyła: 295 dni temu
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Pon 16 Lis, 09 23:00   Re: Dokąd zmierza Trance?

"Armin van Buuren swoją popularność zdobywał na tworzeniu utworów, które obecnie uważane są za bezgraniczne klasyki muzyki Trance. Ostatnie jego wyczyny zostawiają jednak głęboki niedosyt. Czyżby „mistrz" osiągnął już wszystkie swoje możliwości, czy może znalazł stado jeleni, których sprawnie wykorzystuje? Czy Tiesto naprawdę już tak się zestarzał, że nie jest w stanie stworzyć kolejnego klasyka, przy którym rzesze fanów będą dostawać orgazmu? Mogą, tylko im się nie chce."

I z tym sie zgodze, smutne ale mysle ze prawdziwe. Mogą, tylko im się nie chce!!!!!!! :/
 
 
mariusz19850727 


Wiek: 25
Dołączył: 621 dni temu
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto 17 Lis, 09 09:21   

@raptorecki: Możliwe, ze pewne kwestie wyolbrzymiłem lub rozwinąłem w nieodpowiednim kierunku, ale to ciągle moja subiektywna ocena. Owszem, postawiłem pytanie, ale zaznaczyłem, że to będzie próba, a wiadomo próby nie zawsze się udają.
Co do kwestii gustów nie zmienię zdania, Jeśli ktoś nie zna się na temacie w stopniu zadowalającym, niech słucha co mu się podoba, ale w kwestii oceny i krytyki siedzi cicho (gdybym powiedział, że "Treny" są arcynudne, nie mając pojęcia jaki to gatunek, na czym polega, na czym opierał się i co wniósł nowego do gatunku Kochanowski to odrazu mógłbym obwieścić, że mam gust? Znawcy by mnie wyśmiali, a żółtodzioby nie zrozumieli).

@Lilek: Fakt, temat wałkowany wielokrotnie i wielu osobom może wydać się nużący, ale z pewnością znajdą się tacy, którzy mogą pierwszy raz się wypowiedzieć w tym temacie.
Możliwe, że mało przykładny tekst, ale przecież nie odrazu Rzym zbudowali :) .

Dziękuję za konstruktywną krytykę, jak i pochlebne opinie.
_________________
Zdrowaś muzo, bitów pełna, bass z Tobą, błogosławionaś Ty między gatunkami i błogosławiony owoc żywot Twojego. DJ Święta Techniczko, Matko House'u, graj nad nami głuchymi, teraz i w godzinę Chill-out'u naszego. SUNRISE.
 
 
 
SKIPPER 


Wiek: 24
Dołączył: 622 dni temu
Skąd: z północy :)
Wysłany: Wto 17 Lis, 09 15:52   

A ja uważam, że teraz topowym DJom trudniej zrobić coś na miarę klasyka sprzed 5 lat, ponieważ mają dużo większą konkurencję i te utwory nie są tak wielbione przez długi czas - za parę tygodni słuchacz trafi na coś nowszego, co mu się będzie równie podobać i odciągnie jego uwagę od poprzedniego utworu. Tutaj może posłużyć za przykład niedawny utwór Armina wydany pod aliasem Gaia - Tuvan... Jak chce, to może wydać coś w starym stylu (wszędzie widziałem komentarze do tego utworu typu "stary, dobry Armin) tylko to wcale nie znaczy, że utwór stanie się hitem na miarę któregoś klasyka.

Poza tym chyba jednak lepiej mieć wybór wśród średnich utworów + klasyki niż mieć tylko utwory pokroju klasyków - wszystko z czasem się w końcu nudzi... ;)
_________________
and people of all nations came together in order to dance
 
  Facebook.com YouTube.com
 
heavygunner 


Wiek: 18
Dołączył: 429 dni temu
Skąd: Czernikówko
Wysłany: Sro 18 Lis, 09 09:03   

Ciekawy artykuł, lecz mógłby być bardziej rozwinięty. Dobre jest także zamieszczone na forum logo :) .

Cóż poradzić na komercję? Jestem ciekaw czy jeśli ktoś z Was miałby okazję zarobić kupkę kasy za odwalenie wałka dla mas to by się na takie warunki nie zgodził? ;D To pieniądz niestety rządzi światem również muzycznym. Dawne czasy przeminęły; możliwe że wrócą.

@lilek
O tak, neo-trance to obiecujący IMO gatunek. Minimal skłania do skupienia się na kilku głównych dźwiękach, a trance wzmacnia i przedłuża te doznania. Zdecydowanie jedna z ciekawszych hybryd ostatnich lat :) .
 
  Last.fm Facebook.com YouTube.com
 
Jichynn 


Dołączył: 444 dni temu
Skąd: Chojnice
Wysłany: Sro 18 Lis, 09 19:22   

Dokąd zmierza Trance? Jak na razie zmierza na ilość. Wchodzi bardzo dużo rzeczy, powstają nowe labele. Jeszcze w połowie roku 2007 tak nie było. Nawet człowiek za bardzo tego nie dostrzegał ale z perspektywy dwóch lat trudno tego nie zauważyć. Wystarczy choćby wejść w poniedziałek na Audiojelly (w ten dzień wychodzi najwięcej nowości). Kupa piachu do przerzucenia żeby znaleźć kilka perełek.
Druga sprawa to czas oczekiwania na nowy release po usłyszeniu w znanej audycji. Zdecydowana większość wychodzi teraz na bieżąco w przeciągu tygodnia/ 2 tygodni poza niektórymi wyjątkami (np. Anjunabeats, niektóre labele Armady i pewnie parę by jeszcze się znalazło).

W sumie dobrze że jest duża różnorodność z drugiej jednak strony muszę powiedzieć: "cholera ja tego nie ogarniam". Zawsze znajdzie się kilka utworków które przeoczę.

Od strony muzycznej to kwestia gustu. Każdy ma inny. Ale nieraz mi się zdarza słysząc utwór pomyśleć że dany wykonawca mógł coś jeszcze od siebie dodać. Poprostu niektórym kawałkom czegoś brakuje.
 
 
 
De Joker 


Wiek: 17
Dołączył: 687 dni temu
Skąd: Bytom
Wysłany: Sob 21 Lis, 09 16:06   

Preferuję upliftingi może z takiego spojrzenia coś dodam. Perełki wychodzą, oczywiscie, ale tak jak kolega wyzej napisal, bardzo latwo przeczoyc piekny utwor.
Duzo motywow sie powatrza. Przykład Adam Nickey - Shift. Podobny motyw slyszymy w Slider, Callista i w Oliver Smith - Cadence. Ogolnie chodzi o to, ze ciezko znalesc cos originalnego, czegos co jest jedyne i unikalne. Łatwo zauwazyc tez, ze upliftingowa czolowka z dawniejszych lat tj. Armin, Above i Beyond ida w strone bardziej progresywna, no ale coz, gusta im sie zmieniaja.
Oczywiscie jest sporo bardzo utalentowanych producentow uplifting: Andy Blueman, Ferry Tayle, Angel Ace, ReOrder, Fast Distance, ReOrder i wielu innych :)
Pozdrawiam.
_________________

  Last.fm MySpace.com
 
raptorecki 


Dołączył: 1051 dni temu
Skąd: Z ziemi
Wysłany: Sob 21 Lis, 09 23:44   

De Joker napisał/a:
Armin, Above i Beyond ida w strone bardziej progresywna

Czekaj, czekaj... Eeee... W jaką stronę? ;-)
_________________
Somebody was trying to tell me that CDs are better than vinyl because they don't
have any surface noise. I said, "Listen, mate, *life* has surface noise." John Peel
http://raptorek.com | http://myspace.com/raptorek | http://longestjourney.eu
 
 
TranceLovelas 


Dołączył: 479 dni temu
Skąd: Polska
Wysłany: Nie 22 Lis, 09 14:04   

Hmm artykuł dość ciekawie napisany tyle, że tak jak napisali poprzednicy pisze o rzeczach oczywistych. Dla kogoś mało znającym się w temacie na pewno pomoże zrozumieć co się dzieję teraz. Swoją droga logo i zdjęcia w artykule wymiatają :P
_________________
Feel The Music
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandblue created by spleen modified v0.2 by warna