Global Trance -
Czytaj Czytaj Imprezy Inne Nowe Wywiady

Tom Hades

Sylwetki jednego z najbardziej znanych producentów muzyki techno w Belgii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Tom Hades, bo o nim mowa, już niebawem właściciel labela Rythm Converted odwiedzi Polskę, gdzie wspólnie z Irregular Synthem promować będą wspólną EP'kę wydaną nakładem labela Dirty Minds.

Czytaj

Zobacz wszystkie

Info
  • Ilość newsów: 5314
  • Ilość artykułów: 43
  • Ilość wywiadów: 125
  • Ilość recenzji: 1029

Dodaj nas na:

Facebook

MySpace

Twitter

Blip

Produkcje

Mike van Fabio & Alex van ReeVe - Retrospection

Dodano 2014-07-09, o godzinie 06:29

Mike van Fabio & Alex van ReeVe - Retrospection

Dwa polskie talenty, o których ostatnio coraz głośniej, znów mają powód do pojawienia się na łamach portalu GlobalTrance. Niekończące się pomysły, koncepcje na melodie są dla nich dostatecznym powodem, żeby żywo ze sobą współpracować. Po sukcesie „Natalie” Alex van Reeve powraca do nas w kolejnej odsłonie wraz z Mike van Fabio. Ich „Retrospekcja” to nie tylko powrót do przeszłości ukazany w samym tytule, a faktycznie podjęta próba przejścia w klasyczne klimaty.

Najświeższa współpraca Michała Fabisia oraz Artura Ruteckiego to jakościowy uplifting trance wydany tym razem pod flagą labelu Edge EDM Recordings (Abora), który charakteryzuje się bardziej klubową stroną unoszących klimatów. „Retrospection” tak naprawdę zaczyna się w momencie, kiedy klawisze o dopasowanej barwie zatapiają się w chłodnym breakdownie, co pozwala odnieść wrażenie nietuzinkowego podejścia do tematu. W połączeniu z późniejszą eksplozją podsycaną oziębłym tłem oraz wypełnioną spokojną melodią przypomina chociażby sukces utworu „Sunset Boulevard” Alexa M.O.R.P.H.'a. Wisienka na torcie pojawia się pod koniec utworu, kiedy pianino poznane we wcześniejszej części udanie wpasowuje się w resztę kompozycji.

Retrospection” z pewnością nadaje się jako materiał na relaks, jak i dowód, że nasi artyści są wciąż w dobrej kondycji. Ciekawostką jest, że pomysł na sam utwór powstał o wiele wcześniej, niż ich pierwszy owoc współpracy pt. „Skyliner”. Osobiście rzecz biorąc nie zawiodłem się, choć track trzeba przesłuchać kilka razy, żeby zrozumieć, co autorzy chcieli nam przekazać. I to mi się podoba w muzyce. Po raz kolejny można pogratulować obu Panom i mieć nadzieję, że jeszcze niejednym nas zaskoczą.

 

 

 

 

Autor: Wojciech Karpowicz

Komentuj na forum





4