Global Trance -
Czytaj Czytaj Imprezy Inne Nowe Wywiady

Tom Hades

Sylwetki jednego z najbardziej znanych producentów muzyki techno w Belgii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Tom Hades, bo o nim mowa, już niebawem właściciel labela Rythm Converted odwiedzi Polskę, gdzie wspólnie z Irregular Synthem promować będą wspólną EP'kę wydaną nakładem labela Dirty Minds.

Czytaj

Irregular Synth

Irregular Synth karierę DJ'ską rozpoczął w bardzo młodym wieku w Neapolu, miastu, z którego pochodzi wielu znanych artystów gatunku Techno. Dziś, dzięki swojemu unikalnemu talentowi, ciężkiej pracy, niezliczonych sukcesach oraz bogatych muzycznych korzeniach, Irregular Synth jest w czołówce najszybciej rozwijających się i rozpoznawanych artystów na scenie.

Czytaj

Blank & Jones

Legendy muzyki elektronicznej i twórcy wielu znakomitych, klubowych przebojów. Piet Blank i Jaspa Jones, to duet którego nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. Po 8 latach pracy nad innymi projektami, Piet i Jaspa powracają do korzeni wraz z nowym, studyjnym materiałem pt. "#WhatWeDoAtNight", na temat którego i nie tylko zadaliśmy im kilka pytań.

Czytaj

Frankyeffe

Frankyeffe jest zdecydowanie jednym z najbardziej interesujących włoskich producentów na europejskiej scenie techno. W 2015 roku wydał swój debiutancki album pt. 'Trenta', który już w marcu promował będzie na imprezie w Krakowie podczas drugich urodzin kolektywu Solid Techno Kick.

Czytaj

Zobacz wszystkie

Info
  • Ilość newsów: 5275
  • Ilość artykułów: 43
  • Ilość wywiadów: 125
  • Ilość recenzji: 1029

Dodaj nas na:

Facebook

MySpace

Twitter

Blip

News

Diabot w wywiadzie przed trzecią edycją cyklu Decibel

Dodano 2018-05-16, o godzinie 06:27

Już w najbliższy piątek w magazynowych przestrzeniach przy Dekerta 47 w Krakowie, odbędzie się trzecia edycja cyklu Decibel. Gościem wydarzenia będzie znany krakowskiej publice DJ, członek kolektywu i wytwórni płytowej Strikt - Diabot! Organizatorzy imprezy postanowili przeprowadzić z nim krótki wywiad, którego zapis znajdziecie poniżej.

 

 

 

 

Decibel: Witaj Karolu. Niezmiernie cieszymy się, że będziemy mogli gościć Cię ponownie na imprezie w nowej krakowskiej lokalizacji przy Dekerta 47. Poprzednia edycja, to niezwykle udany występ Twojego przyjaciela, z którym wspólnie tworzycie wytwórnię Strikt. Proszę zdradź nam, jak nawiązaliście z Pawłem znajomość i kiedy wpadliście na pomysł założenia własnej wytwórni?

Diabot: Cześć. Historia mojego poznania z Pawłem jest dość zabawna. W 2011 r. na imprezie “Only Vinyl” w Pauzie, miałem przyjemność zagrać closing seta. Wśród grających podczas imprezy byłem jedyną osobą, która wyciągała z case'a techno. Po zagranym secie podbił do mnie Paweł, zachwycony utworami które właśnie usłyszał. Po krótkiej rozmowie wymieniliśmy się kontaktami, aby dzielić się muzyką. Co najfajniejsze, robimy to po dziś dzień. Co do Strikta, przede wszystkim nie jest to tylko wytwórnia. Jest to głównie audycja radiowa, której inicjatorem był Paweł. Rozbrzmiewa w Akademickim Radiu LUZ, co tydzień w każdy czwartek o 23. Celem audycji było promowanie gatunku, co poprowadziło też do organizowania imprez, a finalnie do założenia wytwórni Strikt.

 

DB: Niewiele jest w Polsce labeli zorientowanych na wydawanie stricte muzyki Techno. Czym w Twojej opinii jest to spowodowane? Czy w Polsce ciężko jest znaleźć świeżych i obiecujących producentów wpisujących się w stylistykę Strikt, a może nasza rodzima scena jest na tyle zamknięta na współpracę, że woli żyć własnym wydawniczym życiem?

Kwestia polega raczej na tym, że w Polsce nie ma zbyt wielu producentów techno, a Ci, którzy są, celują w wydawanie za granicą. Jest to zrozumiałe - to za granicą są najważniejsze i renomowane labele, a w Polsce jesteśmy dopiero na etapie budowania tej renomy i sceny w ogóle.

 

DB: Jakie były największe problemy z którymi musieliście się zmierzyć tworząc własny label?

Jednym z największych problemów z jakim się zderzyliśmy, była nieudana próba wydania płyty winylowej. Nie sztuką jest sfinansowanie małego nakładu 12” płyt , ale umiejętność dotarcia z ich zawartością do szerszego grona odbiorców.

 

DB: W naszej opinii zdecydowanie jesteś w ścisłej czołówce jeśli chodzi o polskich artystów grających techno. Prezentowane umiejętności za konsolą, a także wysublimowana selekcja podczas każdego występu tworzą spektakl, który chce się przeżywać jak najczęściej. Dlaczego Diabota jest tak stosunkowo mało, podczas gdy jego występy powinny gościć w każdym klubowym miejscu w Polsce?

Muzyka i DJ’ing to moja pasja, którą kultywuje od ponad 15 lat. Traktuje to w jakiś sposób jako “night time job”, ale poza tym mam też normalną pracę - “day time job”, której poświęcam bardzo dużo czasu, między innymi w weekendy. Gdy zestawiam te dwa pojęcia w stosunku do mojej hierarchii wartości, siłą rzeczy odmawiam proponowanych mi bookingów. Mimo ważnego miejsca pracy w moim życiu, techno zawsze zostanie moją pasją i nie zamierzam z niej rezygnować.

 

DB: Twoje sety to za każdym razem niespodzianka. Niespodzianka zawsze przyjemna, spójna i tworząca dynamiczną podróż, gdzie nonszalancja w łączonych dźwiękach zawsze porywa publiczność. W jaką stronę zmierza aktualnie Diabot?

Aktualnie najbardziej koncentruję się na Strikcie. Wraz z Pawłem zmieniliśmy formułę audycji, co dodało nam wiatru w żagle. Dzięki temu, po półtora rocznej przerwie audycja wróciła do ramówki radia LUZ i z nową energią staramy się promować techno. Jeśli chodzi o mnie, to stylistyka mojej gry jest niezmienna od lat. Wciąż skupiam się na tych samych wytwórniach i artystach, aczkolwiek jestem bardzo otwarty na nowe, ciekawe brzmienia, które często wplatam w swoje sety.

 

DB: Berlińska stylistyka pełna jest aktualnie minimalowego grania. Jak się zapatrujesz na ten trend?

Już w latach 2004/2005 minimal techno królowało w większości klubów. Minimal jako gatunek wywarł olbrzymi wpływ na to, jak obecnie brzmi techno. Sam byłem nim bardzo zafascynowany i do dzisiaj często do tego wracam w domowym zaciszu. Natomiast obecnie nie śledzę na bieżąco rozwoju tego gatunku i nie orientuję się w jaką stronę poszedł. Aktualnie trendów w techno jest bardzo dużo. Myślę tu między innymi o Acid, EBM, industrial. Z każdego z tych gatunków można wyciągnąć coś fajnego i zgrabnie umieścić w secie.

 

DB: Rynek muzyczny ponownie ma się dobrze. Dystrybucja cyfrowa i streaming, w dłuższej perspektywie czasu zadziałał pozytywnie. Jednak to powrót na piedestał płyty winylowej wywołał największe zaskoczenie. Jak oceniasz to zjawisko z perspektywy wielbiciela wosku, kolekcjonera i artysty, dla którego czarna płyta to podstawowy nośnik podczas granych setów?

Trudno powiedzieć, żebym się smucił z tego powodu. Dzięki temu zjawisku i “kulcie” winyla, powstają coraz to ciekawsze wytwórnie, zwiększyła się dostępność płyt, tworzą się nowe sklepy stacjonarne oraz internetowe jak np. “YakRecords”, gdzie od lat jestem zadowolonym klientem. Wiele labeli kusi się na zabieg wydania danego materiału tylko i wyłącznie na winylu (tzw. “Vinyl Only”). Co zabawne, często podczas imprez releasowych tego rodzaju wydawnictwa, DJ’e grają z CD-playerów.

 

DB: Wiemy, że jesteś posiadaczem znacznej kolekcji płyt winylowych. Kolekcja pod względem muzycznym bardzo zróżnicowana, co daje się odczuć podczas Twoich setów. Pamiętasz jakie było Twoje pierwsze wydawnictwo, które zapoczątkowało zamiłowanie do czarnego nośnika?

Zaskoczę Was, gdyż to nie wydawnictwo rozpoczęło moje zamiłowanie do winyli, a konkretna osoba. W 2003 r podczas odwiedzin u Olivi, zobaczyłem kolekcję płyt należącą do jej brata Kinzo Chrome i to dzięki niemu zrodziła się we mnie zajawka na tego rodzaju nośnika. Pomimo, iż winyle są materialne, jest w nich coś magicznego. Nie potrafię sobie odmówić tej przyjemności. Czy to już jest uzależnienie? Chyba nieee…

 

DB: Wielu producentów kładzie nacisk na to, aby ich wydawnictwa pojawiały się zarówno w cyfrowej, jak i winylowej wersji. Którego producenta aktualnie cenisz najbardziej i jak zapatrujesz się na dość problematyczny proces wydawania na czarnym nośniku?

Nie jestem w stanie podać konkretnego producenta, który jest moim ulubionym, ale od lat w ścisłej czołówce utrzymuje się Sleeparchive. Od samego początku jego twórczości, wydawane przez niego utwory robią na mnie duże wrażenie. Nawet jego ostatnio wydany digitalowy mini album zatytułowany “Sleepless”, który różni się od standardowo prezentowanego przez niego brzmienia, jest dla mnie czymś naprawdę godnym uwagi. Co do procesu wydawania na winylu, to jest on zdecydowanie dłuższy, ale wciąż częściej wybierany przez artystów, ponieważ jest on wyznacznikiem jakości.

 

DB: Muzyczna scena techno, zarówno ta znajdująca się za granicą, jak i nasza rodzima, rządzi się „własnymi” prawami. Jeśli mógłbyś na niej coś zmienić, coś co powoduje u Ciebie frustrację lub czego po prostu nie lubisz, to co by to było?

Musiałbym najpierw zapytać jakie to prawa. :) Strikt miał zawsze ambicje budowania i integrowania polskiej sceny, więc gdybym w nią nie wierzył, to nie robilibyśmy tego co robimy, czyli wydawania i promowania Polaków. Dlatego myśląc o tym, co zmieniłbym w polskiej scenie, to chciałbym żeby była jeszcze bardziej zintegrowana, choć już jest nie najgorzej. Fajnie, gdyby wszyscy zaangażowani w ruch pamiętali o tym, że tak naprawdę to co robimy to underground, a ruchy oddolne mogą mieć wiele odcieni i być bardzo różnorodne.

 

DB: Zagrany przez Ciebie niedawno set, zamykający wydarzenie w jednym z krakowskich lokali zebrał fenomenalne recenzje. Jak wyglądają w Twoim przypadku przygotowania do występu? Prosimy uchyl rąbka tajemnicy co przewidziałeś na nasze najbliższe wydarzenie?

Do każdego seta przygotowuję się bardzo rzetelnie. Proces selekcyjny zabiera mi naprawdę sporo czasu. Staram się za każdym razem wpleść coś świeżego, a ułatwia mi w tym przygotowywanie muzyki do programu Strikta. Zatem polecam czwartkową audycję, tam znajdziecie przedsmak tego, co usłyszycie 18 maja na Dekerta 47.

 

Wielkie dzięki za Twój czas i do zobaczenia na parkiecie! :)

 

 

 

 

FB: https://www.facebook.com/decibelpl/ 

Wydarzenie: https://www.facebook.com/events/1365179726916776/ 

Źródło: Informacja organizatora

Tekst chroniony jest prawem autorskim. Zabrania się jego kopiowania lub jakiegokolwiek innego rozpowszechniania bez zgody autora. Jeśli jednak masz ochotę wyślij link znajomym albo zamieść go w swoim ulubionym miejscu w sieci.





4