Global Trance -
Czytaj Czytaj Imprezy Inne Nowe Wywiady

Tom Hades

Sylwetki jednego z najbardziej znanych producentów muzyki techno w Belgii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Tom Hades, bo o nim mowa, już niebawem właściciel labela Rythm Converted odwiedzi Polskę, gdzie wspólnie z Irregular Synthem promować będą wspólną EP'kę wydaną nakładem labela Dirty Minds.

Czytaj

Zobacz wszystkie

Info
  • Ilość newsów: 5314
  • Ilość artykułów: 43
  • Ilość wywiadów: 125
  • Ilość recenzji: 1029

Dodaj nas na:

Facebook

MySpace

Twitter

Blip

Artykuly

Lista Strzeleckiego

Dodano 2015-04-29, o godzinie 19:07

Postanowiłem zaprezentować wam 10 utworów, które sprawiły, że pokochałem muzykę elektroniczną. Przy okazji, chciałbym również zaprosić wszystkich czytelników Global Trance do przedstawienia swojej dziesiątki w formie komentarza pod moim artykułem. Spośród wszystkich komentarzy wybierzemy losowo jedną osobę, którą nagrodzimy płytą niespodzianką.

 

1. Kraftwerk – The Model

Wielu uznaje ich za pionierów techno, electro i synth popu. Wywodząca się bowiem ze sceny krautrockowej niemiecka grupa, jako jedna z pierwszych zaczęła wykorzystywać syntetyczne brzmienia, prezentując niezwykle oryginalne jak na tamte czasy rozwiązania. W 1978 roku ukazał się jeden z ich największych przebojów - „The Model” (w wersji niemieckojęzycznej „Das Model”). Utwór nadal cieszy się sporą popularnością, nie tylko wśród miłośników elektronicznych dźwięków.

 

 

2. Giorgio Moroder – The Chase

Obok wcześniej wspomnianych Kraftwerk, Jeana Michela Jarre’a i grupy Yello to jeden z protoplastów muzyki elektronicznej. Jego charakterystyczne brzmienie stało się znakiem firmowym złotej ery disco zwłaszcza, jeśli chodzi o nagrania królowej tego gatunku, Donny Summer, które miał przyjemność produkować. Kompozycja „The Chase” stanowiła motyw przewodni amerykańsko-brytyjskiego kryminału autorstwa Alana Parkera „Midnight Express”.

 

 

3. KLF – What Time Is Love?

Muzyczni eksperymentatorzy w osobach Billa Drummonda i Jimmy’ego Cauty, zaprezentowali ten utwór po raz pierwszy w 1988 roku, kiedy to wystartowali z kultową serią nagrań „Pure Trance”. Hipnotyczna melodia dała do zrozumienia wszystkim sympatykom duetu, że to coś znaczniej więcej niż acid house. Do dziś bowiem krążą legendy o tym, jakoby „What Time Is Love?” było pierwszym trance’owym kawałkiem w historii. W 1990 roku pojawiła się kolejna wersja dzieła -  „Live at Trancentral”, zaś rok później następna „America (What Time Is Love?)”.

 

 

4. Massive Attack – Unfinished Sympathy

3D, Daddy G i Mushroom wraz z Sharą Nelson stworzyli jedną z najbardziej wyjątkowych piosenek świata. Trip hop? Sami twórcy dystansują się od tego określenia, uznając je jedynie za wytwór rządnych sensacji pismaków. Podzielam ich opinię, bowiem dobra muzyka nie potrzebuje łatek. Wystarczy tylko popatrzeć na spacerującą ulicami Los Angeles wokalistkę i wsłuchać się w jej śpiew, a wszystko wokół przestanie dla nas istnieć.

 

 

5. The Prodigy – Firestarter

Byli jednymi z pierwszych, którzy zaszczepili we mnie miłość do elektroniki. Praktycznie każdy z ich utworów mógłby znaleźć się w tym zestawieniu, jednakże postawiłem na „Firestartera”. Powód jest prosty – to właśnie ten numer pozwolił reszcie świata dostrzec, jak ogromny potencjał kryje się w pochodzących z Essex chłopakach.

 

 

6. Apollo 440 – Ain't Talkin' 'Bout Dub

Recepta na sukces? Wystarczy połączyć ostry gitarowy riff (w tym przypadku pochodzący z utworu Van Halen „Ain't Talkin' 'Bout Love”) z połamanymi beatami i hit gotowy. Takie podejście z pewnością opłaciło się pochodzącym z Liverpoolu muzykom, wszak większość słuchaczy woli ich wersję od oryginału.

 

 

7. Orbital – The Box

Brzmienie braci Hartnoll jest niezwykle trudne do sklasyfikowania. Ma ono w sobie bowiem coś z techno, ambientu, breakbeatu, acid house’u,, electro, a nawet trip hopu. Odrzućmy jednak gatunkowe nalepki i pozwólmy sobie odpłynąć przy kompozycji „The Box”.

 

 

8. Underworld – Born Slippy

W 1996 roku do kin trafił brytyjski komediodramat „Trainspotting”, oparty na autobiograficznej powieści Irvine’a Welcha. Grany przez Ewana McGregora Mark Renton postanawia zerwać z narkotykowym nałogiem. W tym celu przenosi się do innego miasta, gdzie zakochuje się w pewnej dziewczynie, jednak jego tropem podążają dawni kumple od strzykawki, a także zatwardziały recydywista. Obraz Danny’ego Boyle’a z pewnością nie byłby tak wyjątkowy, gdyby nie ścieżka dźwiękowa, na której znalazła się muzyka takich grup, jak m.in. Blur, Pulp czy Underworld.

 

 

9. The Chemical Brothers – Block Rockin’ Beats

Za ten numer duet otrzymał nagrodę Grammy w kategorii „Best Rock Instrumental Performance”. Nic dziwnego, wszak charakterystyczne brzmienie gitary wkomponowane w breakbeatową elektronikę robi ogromne wrażenie, nawet po 18 latach.

 

 

10. Moby – Natural Blues

Urodzony w 1965 roku Amerykanin długo czekał na komercyjny sukces. Takowy przyszedł dopiero w momencie wydania jego szóstego albumu „Play”. Większość pochodzących z niego singli stała się przebojami, a za teledysk do „Natural Blues” artysta otrzymał w 2000 roku nagrodę MTV Europe Music Awards.

 

 

 

 

 

Autor: Elvis Strzelecki

Komentuj na forum

Tekst chroniony jest prawem autorskim. Zabrania się jego kopiowania lub jakiegokolwiek innego rozpowszechniania bez zgody autora. Jeśli jednak masz ochotę wyślij link znajomym albo zamieść go w swoim ulubionym miejscu w sieci.





4