Global Trance -
Czytaj Czytaj Imprezy Inne Nowe Wywiady

Tom Hades

Sylwetki jednego z najbardziej znanych producentów muzyki techno w Belgii nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Tom Hades, bo o nim mowa, już niebawem właściciel labela Rythm Converted odwiedzi Polskę, gdzie wspólnie z Irregular Synthem promować będą wspólną EP'kę wydaną nakładem labela Dirty Minds.

Czytaj

Zobacz wszystkie

Info
  • Ilość newsów: 5314
  • Ilość artykułów: 43
  • Ilość wywiadów: 125
  • Ilość recenzji: 1029

Dodaj nas na:

Facebook

MySpace

Twitter

Blip

Wywiady

Darude

Dodano 2015-04-21, o godzinie 06:51

Tego pana z pewnością nie trzeba nikomu przedstawiać. Ville Virtanen bowiem, to jedna z najważniejszych postaci, jeśli chodzi o współczesną muzykę taneczną. Jego wielki hit „Sandstorm” nie schodził z pierwszych miejsc europejskich list przebojów przez wiele tygodni, podobnie zresztą jak jego następcy w postaci „Feel The Beat” i „Out Of Control (Back For More)”. Artysta ma na swym koncie 3 albumy studyjne i właśnie przygotowuje się do wydania kolejnego, który promuje singiel „Beautiful Alien”. Postanowiliśmy zapytać producenta m.in. o to, czego możemy spodziewać się po jego najnowszym krążku, kto inspirował go, kiedy zaczynał swoją karierę oraz jak wspomina pobyt w naszym kraju.

 

 

 

Witaj Ville! Dziękujemy, ze znalazłeś dla nas czas. Na początek chcielibyśmy cię zapytać, jak to się stało, że postanowiłeś zająć się muzyką?

Od zawsze interesowałem się muzyką, zwłaszcza taneczną, której słuchałem na długo przed oficjalnym zabraniem się za tworzenie własnych kawałków. Po 1996 roku, kiedy to kilku znajomych pokazało mi, jak komponuje własne utwory jedynie za pomocą komputera i darmowych programów, pomyślałem, że sam mógłbym się tym zająć. Kupiłem więc swojego pierwszego kompa i spędziłem przed nim wiele nieprzespanych nocy. Nigdy nie myślałem o tym w kategorii „robię coś wielkiego”, traktowałem to po prostu jako hobby. Moje pierwsze numery puszczałem znajomym, a także wysyłałem do fińskich radiostacji, magazynów i kilku wytwórni, ale dostawałem jedynie dobre opinie, nic więcej. W tym czasie pracowałem również nad dwoma różnymi projektami z moimi kumplami Weirdnessem oraz Tonim Lähde. Pewnej środowej nocy w sierpniu '99, zaraz po występie Jaakko „JS16” Salovaary w klubie Berlin w mieście Turku, podrzuciłem mu CD ze swoimi trackami (trzecie z kolei), chcąc jedynie poznać jego profesjonalną opinię. Liczyłem zaledwie na kilka rad, a tydzień później dostałem od niego telefon z propozycją spotkania w tym samym klubie. Wtedy to właśnie rozpoczeliśmy ze sobą współpracę.

 

Koniec lat 90. to dla ciebie niezwykle szczęśliwy okres – spotkałeś bowiem wówczas wyżej wspomnianego JS16, który był producentem takich wykonawców jak m.in. Bomfunk Mc’s czy Mighty 44. Jak wyglądały wasze pierwsze spotkania i jaka była jego reakcja po usłyszeniu dema „Sandstorm”?

Spotkaliśmy się wcześniej kilka razy w różnych klubach w Turku. Starałem się podrzucać mu regularnie swoje taśmy demo, jednak dopiero pierwotna wersja „Sandstorm” przykuła jego uwagę. Chciał o niej pogadać, gdyż był zainteresowany wydaniem tego kawałka w swoim labelu 16 Inch Records. Spędziliśmy w studiu Jaakko ok. 2, 3 dni, przygotowując pełną wersję utworu oraz remiks. Po zmasterowaniu, mieliśmy już gotowy singiel, który trafił na fińską listę przebojów muzyki dance. Nieoczekiwanie po 3 tygodniach wspiął się na miejsce pierwsze, gdzie pozostawał przez 16 tygodni. Wszystko potoczyło się błyskawicznie, dzięki czemu zacząłem występować nie tylko w rodzinnej Finlandii, ale również w krajach skandynawskich, Niemczech, Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Australii i USA.

 

Twój ostatni singiel ukazał się w 2008 roku. Teraz powracasz z nowym utworem zatytułowanym „Beautiful Alien”, będącym połączeniem tradycyjnych dźwięków Darude z nowoczesnymi aranżacjami. Jak długo pracowałeś nad tym kawałkiem i jak wyglądała reakcja słuchaczy, kiedy zagrałeś go po raz pierwszy?

W maju zeszłego roku pojechałem do duńskiej Kopenhagi na tzw. songwriting camp (spotkanie twórców piosenek) z kilkoma utworami oraz pomysłami na nowe kompozycje. Trafiłem do teamu składającego się z Steffena Aby, Jacoba "Ubizza" Uchorczaka oraz wokalistki Mai Danielli Andersen czyli AI AM. Zrobiliśmy burzę mózgów i w pewnym momencie Steffen puścił nam swoje demo z energetycznym basslinem. Tak rozpoczęła się praca nad „Beautiful Alien”. Powstał tekst, nagraliśmy wokale, a demo doszlifowaliśmy wraz z Abą już w Finlandii. Tworząc ten singiel, bardzo chciałem połączyć dwa światy – przeszły, by przypomnieć dawnym fanom, jak to się wszystko zaczęło oraz przyszły, mający pomóc mi dotrzeć do nowego pokolenia klubowiczów. Kiedy zagrałem go podczas Future Music Festival, w Australii, 10-cio tysięczny tłum oszalał, co było dla mnie cudownym uczuciem. Reakcje słuchaczy radiostacji, które dopiero co zaczęły grać „Beautiful Alien” również były niezwykle pozytywne .

 

Domyślamy się, że „Beautiful Alien” zwiastuje twój czwarty studyjny krążek. Czy mógłbyś zdradzić nam, czego powinniśmy się po nim spodziewać?

Powoli kończę nad nim pracę. Ok. 10, 11 utworów. Będzie mniej trance’owo niż zwykle, ale postaram się przemycić trochę elementów tego gatunku. Mogę natomiast powiedzieć, że pojawi się na nim sporo wokali, ciekawych melodyjnych numerów, a także kilka wolnych kompozycji. Współpraca z różnymi producentami pozwala na niezwykłą różnorodność, dzięki czemu każda z piosenek brzmi inaczej, co osobiście uważam to za sporą zaletę. Staram się połączyć elementy dawnego Darude z nowoczesnymi brzmieniami, unikając oczywiście kopiowania znanych patentów. Myślę, że ten album spodoba się nie tylko fanom muzyki dance, ale również tym, którzy na co dzień słuchają zupełnie innych gatunków. Pracując nad nowymi trackami, staram się nie rozmyślać zbyt wiele, a jedynie dobrze bawić się dźwiękami. Jeśli mam być szczery, to nie patrzę na to w kategoriach stylistycznych. Mój ostatni longplay nazywał się przecież „Label This” (z ang. „zaszufladkuj to”).

 

Scena EDM cały czas rośnie w siłę. Mamy tu na myśli wszystkie wielkie festiwale, ogromną liczbę fanów muzyki tanecznej oraz nowopowstające podgatunki elektroniki. Jaka jest twoja opinia na ten temat? Czy jesteś bardziej po krytycznej stronie, czy też chwalącej całe zjawisko?

- Uwielbiam to! Niesamowicie cieszy mnie fakt, że tak wielu ludzi kocha naszą muzykę. Oczywiście są tacy, którzy krytykują kilku didżejów i ich twórczość, ale wierzę w to, że publika jest na tyle mądra i świadoma tego, co się dzieje, że bez problemu rozróżni oszustów od prawdziwych producentów i performerów. Wszystko tak naprawdę zależy od naszych odbiorców (chodzi mi konkretnie o kierunek, w którym rozwinie się scena w przyszłości).

 

Wraz z Randym Boyerem stworzyliście label EnMass Music. Jak on się rozwija? Gdyby któryś z naszych czytelników chciał wam podrzucić demo, jak powinno ono brzmieć?

Z racji, iż zarówno Randy, jak i ja jesteśmy mocno zajęci graniem i tworzeniem nowej muzyki, label stanowi dla nas projekt poboczny. Dostawaliśmy tak wiele demówek i promówek, które pasowały do naszych setów, że postanowiliśmy dać tym producentom szansę i założyliśmy naszą wytwórnie. Randy obecnie skupia się bardziej na takich stylach, jak chociażby future house, tech house i electro podczas, gdy mnie interesują bardziej prog house’owe, big roomowe i trance’owe brzmienia, nie mniej jednak koniec końców znajdujemy jakieś punkty zaczepne w naszej twórczości. Podstawowym kryterium, jakim kierujemy się przy wyborze tracków do EnMass Music jest to, aby nadawały się do grania przez nas podczas imprez. Label cały czas się rozwija, pojawiają się nowe numery, artyści oraz feedbacki od znanych reprezentantów muzyki tanecznej.

 

Finlandia znana jest z wydawania na świat wyjątkowych twórców muzyki elektronicznej. Macie Super8 & Tab, Heikkiego L, Orkideę, Villego Lope, itp. wspaniałych producentów. Czy przyjaźnisz się z nimi prywatnie? Co twoim zdaniem sprawia, że fińska scena jest tak bardzo charakterystyczna?

Tak, przyjaźnię się z większością wyżej wymienionych artystów, choć ta lista w rzeczywistości jest o wiele dłuższa. Miałem przyjemność współpracować z Heikkim w studiu i grać z resztą gości, o których mówiliśmy przed chwilą podczas różnych imprez. Na moim nowym albumie pojawi się młody duet producencki Lope & Kantola. Fińska scena jest tak wyjątkowa, ponieważ jesteśmy uparci, nasze zimy są długie, pijemy dużo Jaari ijemy puree ziemniaczane z sosem.

 

Którzy artyści byli dla ciebie największą inspiracją, kiedy zaczynałeś swoją przygodę z muzyką?

Mógłbym wymieniać ich bez końca, jednak najważniejsi to Sash!, Faithless, Scooter, Bad Boys Blue, C-Tank, Marusha, Members Of Mayday, Prodigy, Robert Miles. Oni inspirowali mnie wówczas najbardziej. Oczywiście, nie mógłbym też pominąć mojego producenta, JS16, którego twórczość miała na mnie ogromny wpływ na długo, zanim zaczęliśmy ze sobą współpracę.

 

Wiemy, że byłeś w Polsce kilka lat temu. Czy masz jakieś specjalne wspomnienia z tamtej wizyty? Planujesz może powrócić do nas w najbliższym czasie?

Pamiętam, że imprezy u was były bardzo dobre, ale szczególnie w pamięć zapadła mi podróż z lotniska na jedną z imprez, która odbywała się nad którymś z waszych jezior. Jechaliśmy starym Oplem Corsą po okropnej drodze wzdłuż pewnej wsi, z prędkością bliską 200 km/h i o mało nie rozwaliliśmy samochodu. Powiedziałem wtedy tylko, że chciałbym dotrzeć na miejsce żywy, a kierowca odpowiedział mi następującymi słowami: „nie przejmuj się, jestem mistrzem kierownicy”. Mam nadzieję, ze wkrótce znowu was odwiedzę.

 

Jakich rad udzieliłbyś młodym producentom, którzy chcą odnieść sukces?

Nigdy nie wiecie, kogo uda wam się spotkać, więc starajcie się mieć zawsze przy sobie płytę CD lub pamięć USB z waszą muzyką. Promujcie się w różnych mediach społecznościowych, ale nie bądźcie aroganckimi dupkami, którzy spamują innych. Niech wasza twórczość mówi za was. Szukajcie osób o podobnym podejściu do dźwięków, nawiązujcie współpracę, uczcie się od siebie i łączcie swoje talenty również w celach promocyjnych. Nie przejmujcie się porażkami i skupiajcie się na małych i dużych sukcesach. Nie porzucajcie też w żadnym wypadku nauki bądź pracy, dopóki nie zabezpieczycie się finansowo, gdyż każdy stres, zwłaszcza ten związany z utrzymywaniem się może mieć negatywny wpływ na waszą kreatywność.

 

Wielkie dzięki za rozmowę!

Dziękuję również!

 

 

 

 

Przeprowadził: Elvis Strzelecki

Komentuj na forum GlobalTrance

Tekst chroniony jest prawem autorskim. Zabrania się jego kopiowania lub jakiegokolwiek innego rozpowszechniania bez zgody autora. Jeśli jednak masz ochotę wyślij link znajomym albo zamieść go w swoim ulubionym miejscu w sieci.





4