
Sunlounger – The Downtempo Edition
Dodano 2010-02-07
Mimo, że obie płyty to temat dla mnie już doskonale znany bo przecież w rzeczy samej recenzowałem obydwa albumy Sunloungera, stwierdzam, że od tamtej pory zarówno „Another Day On The Terrace" jak też ostatni wypiek „Sunny Tales" nie rozdrobniły się na drobne i w ogóle nie straciły na jakości czy klimacie. Niektóre wydawnictwa dojrzewają z wiekiem, inne natomiast są odpierane poprzez nowe, gusta, kierunki muzyczne uwarunkowane poszerzaniem naszego, własnego krajobrazu muzycznego. Tu zdecydowanie mogę powiedzieć, że płyty nie brzmią ani lepiej ani gorzej. Towarzyszy im natomiast ta sama, niezmiennie pociągająca wibracja i aura.
Tracklista:
CD 1: Another Day On The Terrace
01. Another Day On The Terrace
02. In & Out
03. White Sand
04. Losing Again
05. A Balearic Dinner (feat. Seis Cuerdas)
06. Crawling (feat. Zara)
07. Aguas Blancas
08. Keep Our Ring
09. Hierbas Ibicencas
10. Lounging By The Sea
11. Shine On Me
12. Lumumba
CD 2: Sunny Tales
01. Sunny Tales
02. Change Your Mind (feat. Kyler England)
03. Mediterranean Flower
04. Lost (feat. Zara)
05. Spiritual Hideout
06. Heart Of Sun (feat. Cap & Stephanie Asscher)
07. Punta Galera
08. Your Name (feat. Lorilee)
09. Catwalk
10. Talk To Me (feat. Zara)
11. One More Day (with Ingsha feat. Simon Binkenborn)
12. A Balearic Breakfast (feat. Seis Cuerdas)
Przy wielu wydawnictwach często pojawiają się dość sprzeczne głosy i komentarze tak tu zdecydowana większość powinna stwierdzić, że magii, polotu, niecodzienności nie sposób odmówić temu wyśmienitemu koktajlowi wprost z najcieplejszych zakamarków naszych myśli. Przy czym oprócz oczywistego umiejscowienia duszy nagrań gdzieś w krajobrazie plażowym zawarte tu nagrania to też niezwykła mieszanka romantycznych doznań. Iście, bardzo nastrojowy zestaw. Nie koniecznie od razu do chlipania pod nosem, nie mniej jednak doskonale można się przy tym odprężyć, podkreślić moment czy też na chwilę odciąć sie od wszystkiego.
Aranżacje zarówno w czasie swoich premier jak i dziś robią wrażenie. Od tych przecież płyt zaczął się prąd balearycznych producentów. I póki co, miałbym ogromny problem jeśli chciałbym skompilować całkiem nowe nagrania w tej właśnie, bardzo specyficznej stylistyce. Licząc czas od ostatniego „Sunny Tales" tak na dobrą sprawę nie wyszło dużo tak doskonałego i porywającego materiału. Świadczą o tym chociażby niezbyt udane dwukrotne już podejścia do kompilacji „Magic Island" na której wiało wielką monotonią i brakiem świeżości. Dlatego czym prędzej drogi słuchaczu, jeśli jakimś trafem nie znasz jeszcze twórczości Rogera Shaha, a kochasz balladowo, nostalgiczny klimat, lubujesz się w chilloutowych pejzażach, ten album powinien dostarczy Ci tego wszystkiego w nadmiarze. Jest to wszak balearyczny wyznacznik tego, co chcielibyśmy otrzymywać w tym gatunku. Mamy tu mnóstwo akustycznych gitar, przy tym zapadających w pamięć, wirtuozerskich, zjawiskowych riffów, wiele majestatycznych klawiszy, masa delikatnych, acz imponujących padów czy dźwięków tła. Poza tym wokaliści tacy jak Seis Cuerdas, Zara, Kyler England czy Simon Binkenborn genialnie wypełniają swą powinność swoim świeżym podejściem do tematu.
Podsumowując jest to w tej chwili ciągle i niezmiennie pakiet wszystkiego, co najlepsze w klimacie balearic trance, oczywiście tu szczególnie w stylistyce downtempo. Myślę, że jeśli będzie to dla Was pierwszy kontakt z tym materiałem, to w rzeczy samej wpadniecie w jego sidła i zakochacie się w tych dźwiękach. Co więcej przeznaczeniem tej muzyki nie jest wyznaczona grupa ludzi w wieku od do. Z resztą jak i przy innych gatunkach rzeczą wiadomą jest, iż muzyka nie zna granic. Tak tu te granice łatwiej przekroczyć.
Autor: Cinek
KONKURS
Chcesz wygrać najnowsze wydawnictwo Sunloungera? Wystarczy wysłać do nas maila zatytułowanego 'Sunlounger – The Downtempo Edition' i odpowiedzieć na jedno proste pytanie. Na Wasze maile czekamy do piątku 12 lutego 2010 pod adresem konkurs@globaltrance.pl
Podać co najmniej dwa aliasy artysty.












